Jezioro Międzybrodzkie

Gdzieś pod górą Żar…

 

Data: październik 2017r

Skład: Ala i Ja

 

 

Jezioro Międzybrodzkie postanowiliśmy opłynąć wracając z dosyć emocjonującej wyprawy w Tatry… szlakiem przez Wodospad Siklawa do Doliny Pięciu Stawów i Morskiego Oka. Biorąc pod uwagę że gdzieś w połowie szlaku w okolicy Doliny Pięciu Stawów Ali odpadła podeszwa z buta… 😀 to jest to opowieść na kolejnego bloga…

 

 

Ale tu nie o tym, chociaż Dolina Pięciu Stawów na SUP pomijając złamanie wszelkich obowiązujących zakazów, byłaby zapewne nie lada wyzwaniem i niezapomnianym doświadczeniem.  A więc J. Międzobrodzkie po ponad 30km trekkingu w górach wzięliśmy sobie tak na rozluźnienie 😉

 

 

 


Poniżej zapis z Endomondo

Trasa

Startowaliśmy z dużego polano-parkingu o nazwie „Karaiby na niby” 🙂 …nazwa zdecydowanie oddawała otaczający Nas krajobraz, który nie miał nic wspólnego z Karaibami. Woda w tym miejsca była bardzo płytka, mętna a wręcz brudna, po odpłynięciu kawałek sytuacja jednak się poprawiła.

Przepłynęliśmy dookoła całe jezioro zakładając, że po drodze zatrzymamy się coś zjeść w którejś z przybrzeżnych knajpek tak znanego ośrodka wypoczynkowego… nie było nic… ani świeżej rybki, ani hot-doga, ani nawet suchego gofra 🙁

 

 

 

Wyobrażam sobie, że w pogodny dzień w środku lata nie byłoby wolnego miejsca zarówno dookoła jeziora jak i na wodzie, zresztą potwierdzają to zdjęcia z google… natomiast w październiku obiekt ugościł Nas całkowitymi pustkami. W zamian jak na początek jesieni pogoda była wręcz piękna, a  te tłumy ludzi których się spodziewaliśmy byli w tym czasie na górze Żar skąd jeden za drugim startowali paralotniarze 🙂

 

Po drodze wokół jeziora mijamy zabudowania Zespołu Elektrowni Wodnych Porąbka, a nieco dalej ciekawe formacje skalne..właściwie nie wiem co w nich ciekawego 😛 ale fotka jest 😉

 

 

 

 

 

Wstępnie planowaliśmy, że popływamy nad Jeziorem Żywieckim jednak wydało Nam się zbyt duże aby gdzieś dotrzeć, a więc odwiedzimy je innym razem. Zresztą na pewno zaliczymy jeszcze spływ Sołą, która przepływa i zasila ten zespół jezior.

Podsumowując Jezioro Międzybrodzkie przyjemne będzie latem na typowo wypoczynkowy wypad 🙂 …w innym wypadku nie wzbudza emocji i nie zachwyca. Plusy to krajobraz…i chyba tyle. Mam nadzieję, że sąsiednie Jezioro Żywieckie do którego wpływa Soła i Żylica jest bardziej urozmaicone. Zwykle ujścia rzek zmieniają krajobraz i wprowadzają do wyprawy pewną niewiadomą, która podnosi poziom adrenaliny 🙂

 

 

Pozdrawiamy

Przemo i Alutka


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *